APEL O POMOC

 

MARLENA – CÓRKA 24 LATA,
PIOTR – SYN 26 LAT,
WIESŁAW – OJCIEC 51 LAT.

Wszyscy troje cierpimy na ataksję móżdżkowo-rdzeniową ( SCA1 ). Jest to nieuleczalna i postępująca choroba genetyczna. Objawia się ona przede wszystkim zaburzeniami równowagi i dysartią ( niewyraźną mowę ), dlatego często jesteśmy odbierani jako osoby nietrzeźwe. Inne objawy to drżenie kończyn, zwiększona męczliwość, powolny zanik mięśni, trudności w połykaniu i krztuszenie się. Choroba wyniszcza organizm i prowadzi do śmierci.

Naszą nadzieją na normalne życie jest rehabilitacja metodą PNF, która niestety nie jest refundowana przez NFZ. Jest to praktycznie jedyna metoda poprawiająca stan naszego zdrowia. Aby uzyskać efekty musimy ćwiczyć 2-3 razy w tygodniu przez całe życie. Ponadto przyjmuje Koenzym Q10, który trzeba sprowadzać z USA. Nadzieją dla chorych na ataksję jest terapia komórkami macierzystymi. Zabieg kosztuje około 90 tys. zł.

Z powodu ciężkiej sytuacji finansowej nie jest nas stać na rehabilitację
i leczenie, których wymagamy wszyscy troje. Sytuacja naszej rodziny jest bardzo zła. Dlatego bardzo prosimy o wsparcie finansowe i z góry dziękujemy za okazane nam serce.

 

Pomóż spełnić się naszym marzeniom :-)

 

Konto Paypal

 

 

Naszą rodzinę można wesprzeć wpłacając pieniądze  na nasze subkonto rodzinne w Fundacji „Słoneczko”

 

 

 

 

 

 

 

 

Spółdzielczy Bank Ludowy w Zakrzewie oddział Złotów

89 8944 0003 0000 2088 2000 0010

w tytule przelewu wpisać

na rehabilitację dla rodziny Witkowskich 207/W

 

 

 

lub przekazując nam 1% podatku w zeznaniu rocznym PIT

KRS 0000186434

wpisując jako cel szczegółowy

na rehabilitację dla rodziny Witkowskich 207/W

 

 


 

Każdy grosz się liczy!!!

  • #1 napisane przez ~Beata Traciak
    około 3 lata temu

    Pozdrawiam bardzo, bardzo serdecznie i podziwiam blog ;-)
    BT

  • #2 napisane przez ~Ryszard
    około 3 lata temu

    Wszystko będzie dobrze. Ludzie pomogą na 100%. Pozdrawiam serdecznie

    • #3 napisane przez ~Isis
      około 2 lata temu

      Rysiek, może sam pomożesz, co?

  • #4 napisane przez ~krynia
    około 3 lata temu

    Jestem z Wami.

  • #5 napisane przez ~listonosz
    około 3 lata temu

    Szanowni Państwo,głęboko wierzę że znajdą sie ludzie dobrej woli i pomogą a waszym prawdziwym dramacie/trzymam kciuki-pozdrawiam

  • #6 napisane przez ~Tomek
    około 3 lata temu

    Miejmy nadzieje,że wszystko będzie dobrze. Musimy śledzić cały czas losy tej rodziny, a nie tylko przez chwilę.

  • #7 napisane przez ~PIOTR
    około 3 lata temu

    Witam Was ciepło znam wasz przypadek medyczny miałem z moją rodziną do czynienia z tą chorobą. WIARA MOŻE POMÓŻ ,LECZ WALKA I DETERMINACJA MOŻE WYLECZYĆ.Pozdrawiamy serdecznie Kasia Klaudia Piotr

  • #8 napisane przez ~Basia
    około 3 lata temu

    Witam, jestem całym sercem z Państwem. Wiem czym jest poważna choroba – sama mam guza mózgu. Wierzę, że znajdą się ludzi o wielkim sercu i pomogą Państwu. Sama choć w niewielkim stopniu przyłączam się…Niech Bóg będzie z Wami.

  • #9 napisane przez ~Cezary
    około 3 lata temu

    Witajcie kochani, bardzo ujeła mnie wasza historja, całym sercem jestem z wami. Musicie być dzilni, najważniejsze jest to że nie tracicie wiary. Na chwilę obecną wspieram Was modlitwą, za pośrednictwem mojej partonki Świętej Rity z Cascii, „Św. Rita jest Św. od spraw niemożliwych wręcz beznadziejnych” Chciałbym także Was prosić abyście Jej zaufali i powieżyli swoje najważniejsze marzenia. Wiem że trudno jest się modlić w takiej sytuacji ale wierzę w to że to co dla ludzi jest nie możliwe u Boga jest możliwe. Jak tylko bede miał mozliwość pomóc wam finansowo to uczynie to. Ale pamietajcie że pieniądze mogą dać tylko nadzieję, zaś pełnię szczęścia może dać tylko sam Pon Bóg. Wieże w to że współną modlitwą zwycieżymy przeciwność losu jaką jest ta choroba. Pozdrawiam was serdecznie i jestem z wami.

  • #10 napisane przez ~Paulina
    około 3 lata temu

    Witajcie! Właśnie oglądałam Sprawę dla reportera z Waszym udziałem. Bardzo ujęła mnie Wasza historia, kibicuję Wam z całego serca i mocno trzymam kciuki, i wierzę że wygracie z chorobą. Niesamowita jest Wasza miłość i siła.
    Pozdrawiam serdecznie.

  • #11 napisane przez ~Daria
    około 3 lata temu

    Obejrzałam dziś Sprawę dla reportera i od razu zaczęłam szukać informacji na Wasz temat, jak można pomóc. Jestem pod wielkim wrażeniem, bardzo ujęła mnie i wzruszyła Wasza historia. To piękne, że ludzie potrafią kochać bezgranicznie w tak młodym wieku. Marleno, masz cudownego narzeczonego, jest wobec Ciebie tak opiekuńczy i mówi o Tobie tak pięknie, że łzy same cisnęły się do oczu. Przez chorobę może nie mówisz idealnie, może nie masz już takiej koordynacji ruchów jak kiedyś, ale masz najwięcej, coś, czego nie ma wielu zdrowych ludzi, a co ma najpotężniejszą moc – bezgraniczną miłość wspaniałego mężczyzny, który będzie przy Tobie zawsze. Tak mało w dzisiejszych czasach prawdziwych uczuć, szczególnie jeśli chodzi o osoby młodsze, sama mam 18 lat, więc tym bardziej jestem pod wrażeniem. Twój brat Piotr również miał to szczęście spotkać kobietę gotową jednak na jakieś poświęcenie, garstka jest takich. Miło słuchać i patrzeć, że są jeszcze takie pary. Obojgu wielkie, szczere gratulacje, jesteście wielcy. Wsparcie to najważniejsza rzecz, dzięki temu prościej pokonywać wszystkie niedogodności losu, a wsparcie od ukochanej osoby działa ze zdwojoną siłą. Ja wierzę, że z Waszej choroby uda się wyjść, szczerze kibicuję i pomogę oczywiście na tyle, ile jestem w stanie. Trzymajcie się i nie traćcie nadziei, wielu ludzi jest z Wami. Marleno, mniej łez, więcej uśmiechu, bo mam przeczucie, że się uda :) Gorąco pozdrawiam

  • #12 napisane przez ~Rychu vel Czesio :-)
    około 3 lata temu

    Bardzo w was wierzę że dacie radę ! Może moja modlitwa też wam coś pomorze ….

  • #13 napisane przez ~ALICJA
    około 3 lata temu

    DZIEŃDOBRY CHOĆ NIE OGLĄDAŁAM OSTATNIEGO PROGRAMU SPRAWADLAREPORTERA WIERZĘ WBOGA I WIERZĘŻE CAŁAWASZARODZINA WYJDZIE ZTEJ OKROPNEJ CHOROBY .PŁACZĘTERAZ CZYTAJĄC WASZ BLOG BO SAMA MAM CÓRKĘ NIEPEŁNOSPRAWNĄ MANAIMIĘ JAGÓDKA MALAT25 WIEM COTOCHOROBAIBÓL UMNIEBYŁY BLIZNIACZKI JEDNA ZNICH NIEŻYJE POZDRAWIAM WAS ITRZYMAM KCIUKI TAKTRZYMAĆ JEŚLI BĘDĘ MOGŁAPOMÓC TOFINANSOWO

  • #14 napisane przez ~Paweł
    około 3 lata temu

    Wierzę, że wam się uda trzymajcie się :)

  • #15 napisane przez ~Piotr
    około 3 lata temu

    Posdziwiam wasza ile. Mam nadzieje, ze sie wszystko ulozy. Wiem, ze ludzie sa skorzy do pomocy i chetnie podziela sie tym co maja po poznaniu waszej historii. Osobiscie jestem zainspirowany uczuciem panujacym w waszym domu oraz wola walki i zycia jaka macie w sobie. Pozdrowienia z UK.

  • #16 napisane przez ~Bartłomiej Krakowski
    około 3 lata temu

    Witam,

    Chcielibyśmy wspomóc Państwa akcję prowadzoną na stronie http://pomocwitkowski.blog.pl .
    Możemy zaprojektować i wyprodukować koszulki i gadżety z grafiką, z której zyski będą mogli Państwo przeznaczyć na dowolne cele. Z Państwa strony nie będzie żadnych kosztów i ryzyka finansowego. Opublikujemy również banner na naszych stronach.

    Proszę o rejestracje:
    http://cupsell.pl/polecam/Bakr

    Proszę o kontakt:
    e-mail: bartektraker@interia.pl
    GG: 4662368

  • #17 napisane przez ~Bartłomiej Krakowski
    około 3 lata temu

    Witam,

    Chcielibyśmy wspomóc Państwa akcję prowadzoną na stronie http://pomocwitkowski.blog.pl .
    Możemy zaprojektować i wyprodukować koszulki i gadżety z grafiką, z której zyski będą mogli Państwo przeznaczyć na dowolne cele. Z Państwa strony nie będzie żadnych kosztów i ryzyka finansowego. Opublikujemy również banner na naszych stronach.

    Proszę o rejestracje:
    http://cupsell.pl/polecam/Bakr

    Proszę o kontakt:
    e-mail: bartektraker@interia.pl
    GG: 4662368

  • #18 napisane przez ~Justyna
    około 3 lata temu

    Co za smutna historia siedzę i ryczę. Zbieram już grosiki i gorąco namawiam innych, mój synek ma już pół słoika, wydrukowałam plakat , rozesłałam apele. Może wspólnie uda się coś zebrać. Pozdrawiam Justyna z Olsztyna.

  • #19 napisane przez ~luk
    około 2 lata temu

    popłakałem się i jak mogłem wspomogłem was :)

  • #20 napisane przez ~Krzyś
    około 2 lata temu

    Trzymam kciuki że uda się uzbierać niezbędne fundusze i zabieg się powiedzie!

  • #21 napisane przez ~Roman
    około 2 lata temu

    Pozdrawiam :) super rodzina, modlic sie bede za Was

  • #22 napisane przez ~Małgorzata
    około 2 lata temu

    prosze o pilny kontakt telefoniczny 515909095. Mam ok 50 kg nakretek

  • #23 napisane przez ~Tomasz
    około 6 miesiące temu

    Witam. 1% przekazany :-)

    Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki