Dzień dobry,

 

Czuję się tak sobie więc dalej chodzę po lekarzach. Czasami jest dzień, że mnie w ogóle nie boli a czasami są takie dni, że boli mnie od rana.

Jednak zdecydowałam, że pojadę na ćwiczenia, chciałam w zeszłym tygodniu ale tylko w poniedziałek było dla mnie miejsce więc

postanowiłam, że pojadę jednak przed samym wyjazdem dostałam sms od mojej rehabilitantki, że bardzo źle się czuje i jedzie do domu.

Jak się okazało Natalkę złapała jelitówke i dobrze, że wtedy nie pojechałam bo gdybym też złapała jelitówke to byłoby gorzej niż źle. W tym

tygodniu byłam na ćwiczeniach i jutro też jadę. Dzisiaj miałam iść do lekarza ale od wczoraj trzymają mnie okropne zakwasy, byłam pewna,

że dziś będzie lepiej ale niestety myliłam się.

W zeszłym tygodniu napisała do mnie kuzynka Ewelina, z pytaniem, czy idę na sylwestra, tam na świetlicę gdzie chodzę prawie co roku, bo w

zeszłym roku siedziałam w domu. Oczywiście ja się zastanawiam czy powinnam iść na taką zabawę, czy powinnam siedzieć w domu ? Z jednej

strony chcę iść bardzo a z drugiej strony boje się. Mama i mój narzeczony cały czas mi powtarzają, że powinnam iść i się nad niczym nie

zastanawiać. Zdecydowałam już w co się ubiorę, jak się uczeszę, pomaluję i jak sobie zrobię paznokcie, na tego sylwestra jak pójdę,

ale to nie jest najważniejsze, muszę się tam dobrze czuć jak pójdę. Mam czas, żeby się zastanowić więc to zrobię. Podejmę decyzję do 4

grudnia, bo wtedy jest Mikołaj we Wrocławiu na Jarmarku Bożenarodzeniowym. Będę się wtedy widzieć z moją kuzynką, przekochaną Zosią i

może z mężem mojej kuzynki, czyli z Markiem, bo udało mi się ich namówić na przyjechanie wtedy więc dlatego się z nimi zobaczę 4 grudnia.

Jak na Jarmarku jest parada ze św. Mikołajem to jest wtedy tak bajecznie, że brakuje słów aby to opisać.

A chyba już się skończyły pieniążki z 1 % bo od dwoch tygodni nic się tam ostatnio nie zmienia, tyle ile było pieniążków tyle jest. Ostatni

podatek był ogromny bo ponad 7 tys. z Gdańska. Na koniec tego miesiąca napiszę ile w tym roku udało się zebrać pieniążków z 1 %.

Postanowiłam, że dzisiaj napiszę co robiłam od stycznia do maja ale nie mam już sił więc chyba napiszę następnym razem.

 

Pozdrawiam cieplutko,

Marlena